Za każdym razem, gdy zostawiasz dokumenty do skopiowania w punkcie ksero, korzystasz z technologii, której historia sięga jednego, konkretnego dnia — 22 października 1938 roku.
Chester Carlson i wynalazek kserografii
Chester Carlson, fizyk i prawnik patentowy z Nowego Jorku, na co dzień zmagał się z żmudnym, ręcznym przepisywaniem dokumentów patentowych. Szukając prostszego sposobu na powielanie tekstu, przez lata eksperymentował w domowym laboratorium, aż w 1938 roku wykonał pierwsze na świecie odbicie kserograficzne. Nazwę swojego wynalazku utworzył z greckich słów „xeros” (suchy) i „graphein” (pisanie) — bo w odróżnieniu od dotychczasowych metod powielania, jego technologia nie wymagała żadnego płynu ani mokrego procesu chemicznego.
Od patentu do biura
Droga od pierwszego eksperymentu do biurowego urządzenia zajęła kolejną dekadę. Dopiero firma Haloid (późniejszy Xerox) dostrzegła potencjał technologii i w 1959 roku wprowadziła na rynek model Xerox 914 — pierwszą w pełni automatyczną kopiarkę biurową. To ona zapoczątkowała rewolucję: kopiowanie dokumentów przestało wymagać specjalistycznego sprzętu fotograficznego czy chemikaliów, a stało się czynnością na tyle prostą, że mogła trafić do każdego biura.
Ksero dzisiaj
Niemal 90 lat po eksperymencie Carlsona zasada fizyczna pozostaje ta sama — obraz przenoszony jest elektrostatycznie i utrwalany na papierze — ale technologia poszła daleko naprzód: dzisiejsze urządzenia są cyfrowe, kolorowe, drukują z plików bezpośrednio z pendrive’a czy chmury, skanują w wysokiej rozdzielczości i pozwalają na dowolną obróbkę dokumentu przed wydrukiem. Punkt ksero z prostego „powielacza” zmienił się w pełnoprawne centrum obsługi dokumentów — od kopiowania notatek, przez skanowanie archiwów, po oprawę prac dyplomowych.
Źródła: Xerox — oficjalna historia wynalazku kserografii, National Geographic Polska, Wikipedia — Chester Carlson.


