W dobie smartfonów robimy więcej zdjęć niż kiedykolwiek — i coraz rzadziej je drukujemy. Cała historia życia trafia do jednego folderu w telefonie albo na dysku komputera. Wygodne, dopóki dysk nie padnie albo telefon nie zginie.
Dlaczego trzymanie zdjęć w jednym miejscu to ryzyko
Awaria dysku, kradzież telefonu, przypadkowe skasowanie, zalanie laptopa kawą — każdy z tych scenariuszy potrafi bezpowrotnie skasować lata zdjęć, jeśli istnieje tylko jedna ich kopia. Problem jest na tyle powszechny, że doczekał się swojej własnej, powszechnie uznanej zasady postępowania.
Zasada backupu 3-2-1
To standard rekomendowany zarówno przez specjalistów IT, jak i społeczności takie jak r/DataHoarder — jedna z największych społeczności internetowych zajmujących się archiwizacją danych. Zasada brzmi:
- 3 kopie danych — oryginał plus co najmniej dwie kopie zapasowe.
- 2 różne nośniki — np. dysk komputera i dysk zewnętrzny, żeby awaria jednego typu nośnika nie zabrała wszystkich kopii naraz.
- 1 kopia poza domem — w chmurze albo fizycznie w innym miejscu, na wypadek pożaru, zalania czy kradzieży całego mieszkania/biura.
Jak zastosować to do rodzinnego archiwum zdjęć
W praktyce dla większości domowych użytkowników sprawdza się prosty schemat: zdjęcia na telefonie/komputerze (kopia 1) + zewnętrzny dysk USB podłączany raz na jakiś czas (kopia 2, inny nośnik) + kopia w chmurze lub na płycie przechowywanej poza domem, np. u rodziny (kopia 3, poza lokalizacją). Ważne, żeby kopie faktycznie się od siebie różniły nośnikiem i lokalizacją — dwa foldery na tym samym dysku to nie jest backup, tylko złudzenie backupu.
Fizyczna kopia, której nie da się zaszyfrować ransomware’em
Warto pamiętać, że nośnik optyczny (płyta CD/DVD) lub odbitka papierowa to jedyne formy kopii, których nie da się zdalnie zaszyfrować, skasować czy nadpisać złośliwym oprogramowaniem — raz zapisane, zostają takie, jakie są. Odpowiednio opisana i podpisana płyta z nadrukiem (np. datą i nazwą wydarzenia) ułatwia też późniejsze odnalezienie konkretnych zdjęć bez przeszukiwania setek plików o nazwach w stylu IMG_2847.jpg.
Źródła: dyskusja społeczności r/DataHoarder o interpretacjach zasady 3-2-1, bankwspomnien.pl, xopero.com — zasada backupu 3-2-1.


